
Autoagresja u dzieci 2/3 letnich
Warto jednak zacząć od najważniejszego: u dwu- i trzylatków autoagresja rzadko jest objawem zaburzeń psychicznych, a najczęściej wynika z niedojrzałości układu nerwowego.
Oto przewodnik, który pomoże Ci zrozumieć to zjawisko i przejść przez nie z łagodnością.
Dlaczego moje dziecko to robi?
U małych dzieci (2–3 lata) autoagresja jest zazwyczaj formą komunikacji, a nie chęcią wyrządzenia sobie trwałej krzywdy. Oto główne powody:
-
Zalanie emocjonalne:
Układ nerwowy malucha jest jak mały kubek, do którego wlewa się ocean emocji. Gdy frustracja, gniew lub smutek "przelewają się", dziecko nie potrafi wyrazić tego słowami. Fizyczny ból staje się sposobem na rozładowanie napięcia wewnętrznego. -
Poszukiwanie bodźców (samoregulacja):
Silny bodziec bólowy "wyłącza" chaos w głowie i pozwala dziecku na powrót "poczuć" własne ciało. -
Brak narzędzi komunikacyjnych:
"Nie umiem powiedzieć, że ta wieża z klocków mnie wkurzyła, więc uderzę się w głowę, by pokazać, jak bardzo mi źle".
Co robić w samym momencie ataku? (Strategia SOS)
Kiedy dochodzi do autoagresji, priorytetem jest bezpieczeństwo i Twoja obecność, a nie wykłady wychowawcze.
1. Zadbaj o bezpieczeństwo fizyczne
Zamiast krzyczeć „przestań!”, działaj łagodnie. Jeśli dziecko uderza głową o podłogę, wsuń pod nią swoją dłoń, poduszkę lub stopę. Jeśli się gryzie – podaj bezpieczny gryzak lub przytul.
2. Bądź „bezpieczną kotwicą”
Twoje zdenerwowanie tylko doleje oliwy do ognia. Weź głęboki oddech. Twoim zadaniem jest pokazać dziecku: „Ja panuję nad sytuacją, ty jesteś bezpieczny/a ze swoimi emocjami”.
3. Krótkie komunikaty i nazywanie emocji
W stanie silnego wzburzenia dziecko nie słyszy logicznych argumentów. Używaj prostych zdań:
„Widzę, że jesteś bardzo zły. Nie pozwolę ci się krzywdzić. Jestem przy tobie”.
Jak pracować nad tym długofalowo?
Jeśli chcemy, aby zachowania autoagresywne wygasły, musimy wyposażyć dziecko w inne narzędzia radzenia sobie z napięciem.
Modelowanie regulacji emocji
Dziecko uczy się przez obserwację. Pokazuj, co Ty robisz, gdy jesteś zdenerwowany/a:
„Ojej, rozsypałam mąkę. Jestem teraz zła. Muszę wziąć trzy głębokie oddechy”.
„Zestaw Ratunkowy” dla emocji
Stwórzcie alternatywy dla bicia się czy gryzienia. Gdy widzisz, że napięcie rośnie, zaproponuj:
- Tupanie jak wielki dinozaur.
- Głośne „wypuszczanie pary” buzią.
- Gniecenie plasteliny lub darcie starej gazety.
- Mocne przytulenie („uścisk niedźwiedzia”).
Profilaktyka: Obserwuj „okno tolerancji”
Autoagresja często pojawia się, gdy dziecko jest przebodźcowane, głodne lub niewyspane. Prowadzenie prostych zapisków pomoże Ci wyłapać, czy ataki nie zdarzają się np. zawsze przed obiadem lub po powrocie z przedszkola.
Kiedy warto skonsultować się ze specjalistą?
Choć u większości dzieci to etap przejściowy, warto zasięgnąć porady (np. psychologa dziecięcego lub terapeuty SI), jeśli:
- Dziecko wyrządza sobie realną krzywdę (rany, siniaki).
- Ataki są bardzo częste i nie słabną z czasem.
- Autoagresja występuje razem z innymi niepokojącymi sygnałami (brak kontaktu wzrokowego, brak mowy, silne wycofanie).
- Czujesz, że jako rodzic jesteś na skraju wyczerpania.
Pamiętaj, mamo, tato:
To, że Twoje dziecko tak reaguje, nie oznacza, że jesteś złym rodzicem. To sygnał, że Twój maluch ma teraz bardzo trudny czas w rozwoju i potrzebuje Twojej łagodnej siły bardziej niż kiedykolwiek.
W Osadzie Bliskości wierzymy, że zrozumienie przyczyny to pierwszy krok do spokoju.
